< WRÓĆ DO Kalejdoskop

Polski rynek gastronomiczny rezygnuje z jaj klatkowych

Kalejdoskop2017-11-28

Odpowiedzialny biznes !

 
 
W 2017 roku mnóstwo firm polskich i międzynarodowych zrezygnowało z używania i sprzedaży jaj klatkowych. Światowe trendy i coraz większa świadomość społeczna sprawiają, że rezygnacja z produktów oznaczających największe cierpienie zwierząt staje się standardem.
 
Odpowiedzialny biznes
Każda firma chcąca uchodzić za nowoczesną, już na etapie budowania strategii uwzględnia interesy społeczne i ochronę środowiska, otwarcie informując klientów o swojej polityce. Bardzo ważny staje się CSR — Społeczna Odpowiedzialność Biznesu (ang. Corporate Social Responsibility). 
Do niedawna w sekcji „odpowiedzialność” na stronach internetowych przedsiębiorstw można było znaleźć politykę dotyczącą m.in. praw pracowniczych, sposobu pozyskiwania produktów rolnych, czy wpływu działalności firmy na środowisko. Na Zachodzie coraz mocniejszy jest jednak nowy trend w CSR, bardzo dobrze widoczny także w Polsce – oczywistym staje się, że firmy powinny posiadać oficjalną politykę w kwestii wykorzystywania zwierząt i produktów od nich pochodzących. Marki dbające o pozytywny wizerunek w pierwszej kolejności wydają oświadczenia informujące klientów o rezygnacji z używania jaj klatkowych, oznaczonych numerem „3”.
Giganci ewoluują
 
Stopień zainteresowania problemem kur niosek obecnych na polskim rynku firm jest bardzo wysoki i zdecydowana większość z nich chętnie podejmuje odpowiednie kroki, aby odciąć się od hodowli klatkowej.
 
Trend zwracania uwagi na dobrostan zwierząt był widoczny na świecie od kilku lat. Wymaganiom konsumenckim postanowiły sprostać takie korporacje jak McDonald’s, Subway, Ferrero, General Mills, Burger King, Wendy’s, Subway, Wal-Mart, Kraft Food czy Aldi.
W 2017 roku dołączyły do nich kolejne firmy, wprowadzając politykę wycofania z użycia i sprzedaży jaj klatkowych: Costa Coffee, Nestlé, Grycan, Jerónimo Martins, Carrefour, Auchan i Simply Market, Netto, Piotr i Paweł, Grupa Intermarche, Kaufland, Frisco.pl, Stokrotka, Polska Grupa Supermarketów, MAKRO Polska, Delikatesy Centrum czy Aldik Nova. Odpowiedzialnym biznesem zainteresowały się także hotele. Oświadczenie o wycofaniu z użycia jaj klatkowych wydali tacy giganci jak Accor Group (m.in. hotele Orbis), InterContinental Hotels, a także B&B Hotels oraz Hotele Campanille i Golden Tulip.
 
Sytuacja kur niosek na fermach klatkowych
Szacuje się, że nawet 89% wszystkich jaj wyprodukowanych w Polsce pochodzi z chowu klatkowego (w tym 35 - 40% przeznaczonych jest na eksport).
Chów klatkowy pozwala na największe stłoczenie kur na 1m2. Kury utrzymywane są w 20 -60 osobowych grupach. W jednej hali produkcyjnej – zależnie od liczby poziomów klatek – może mieścić się nawet 100 000 zwierząt. Proces produkcyjny odbywa się w zamkniętym środowisku; można śmiało powiedzieć, że kury utrzymywane są przy życiu by znosić jaja.
Klatkowa metoda chowu oznacza, że kury traktowane są przedmiotowo, jedynym celem chowu jest intensywna eksploatacja – podstawowym zadaniem hodowcy jest uzyskanie jaj przy najmniejszych kosztach produkcji. Na polskich fermach przemysłowych kury znoszące jaja żyją około półtora roku.     Następnie, z powodu spadku produkcyjności, przeznaczane są zazwyczaj na ubój, choć w naturze mogą żyć nawet 10 razy dłużej. Nioski nie mają możliwości zaspokojenia potrzeb gatunkowych — dostępu do świeżego powietrza, dziobania trawy, grzebania w ziemi, latania, zażywania prawdziwej kąpieli piaskowej i słonecznej. Ograniczenie naturalnych odruchów powoduje stres i nudę prowadzące do zaburzeń w zachowaniu. Bardzo wiele osobników pada przedwcześnie — szacuje się, że co dziesiąta kura umiera w cierpieniu przez panujące na fermie warunki.
 
Kto odmawia wprowadzenia polityki cage-free?
Wśród firm, które dalej nie ogłosiły polityki są tacy giganci, jak Marriott czy Leclerc, a także podmioty Grupy Eurocash (sklepy Groszek, abc, Eurocash i Mila), sieci restauracji Sphinx czy Etno Cafe. Nie ulega wątpliwości, że stosunek tych firm do odpowiedzialnego biznesu wkrótce ulegnie zmianie — ostatnie miejsca, znajdujące się poza nawiasem standardu jakości wyznaczonego przez największych w branży, będą bardzo rzucać się w oczy oburzonej opinii publicznej.
 
Jak wytłumaczyć dostępność jaj „trójek” w sklepach?
Firmy nie mogą zmienić sieci dostawców z dnia na dzień, obowiązują ich podpisane umowy. Częstokroć to sami dostawcy chcą zmienić proces produkcji i rozszerzają lub zmieniają działalność na produkcję jaj poza klatkowych. To firmy dyktują warunki i zmieniają rynek, jednak nie jest to widoczne od razu. Korporacje wyznaczają sobie tzw. okres przejściowy, który wynosi zazwyczaj kilka lat. Przykładowo — Nestle zobowiązało się, że do 2020 roku wszystkie ich produkty przeznaczone na rynek amerykański nie będą zawierały jajek klatkowych. Biorąc pod uwagę fakt, że koncern ten rocznie zużywa 9 tys. ton jaj, widać jak duże i znaczące jest to przedsięwzięcie.
 
Odpowiedzialna decyzja podjęta przez nawet niewielką firmę wpływa na życie kilku tysięcy kur rocznie. Polski rynek gastronomiczny rezygnuje ze wspierania najokrutniejszego rodzaju hodowli kur niosek.
 
KOMENTARZE
DODAJ KOMENTARZ

Komentarz:

Podpis:

E-mail:

WYŚLIJ

< WRÓĆ DO Kalejdoskop
© Copyright papaja.pl 2001-2018. Wszystkie prawa zastrzeżone.