papaja.pl - gastronomia Ogłoszenia forum hotele poczta





papaja.pl > Akademia papai szukaj 



AKADEMIA PAPAI

-
Gordon Ramsay o swoich ubiegłorocznych problemach i wewnętrznej przemianie, cz.1

-
Nieobecność przyczyną kłopotów w biznesie? - Gordon Ramsay... cz.2

-
Oceniany według innych standardów. Gordon Ramsay ... cz.3

-
Nowe spojrzenie na gastronomię we Francji

-
W gastronomii liczy się pierwsze wrażenie

-
Afrodyzjaki

-
09.02- Światowy Dzień PIZZY

-
La Chandeleur - Francuskie Święto Naleśnika

-
Makijaż w gastronomii ma znaczenie...

-
Nigella Lawson skończyła 50 lat!

-
220 lat najstarszej polskiej fabryki porcelany - „Ćmielów”

-
Andrzejkowa noc magii

-
Heston Blumenthal - gwiazdą Taste of Christmas w Londynie

-
Kulinarne słabości Marszałka Józefa Piłsudskiego Historia Święta Niepodległości

-
Georges Auguste Escoffier - Artysta o pragmatycznej naturze

-
Julia Child pierwsza gwiazda kulinarnych programów

-
Bernard Loiseau - "Bohater czy ofiara systemu?"

-
Careme- wybitny kucharz królów

-
Hrabia StroGAnow Patron Boeuf StroGAnowa

-
Chefs Tabel

-
Anglia – kucharska rzeczywistość
Dyskusję na forum prowadzi niezastąpiony Artur Cichowski


-
Teofilos Vafidis o oliwie z oliwek - cz II

-
Teofilos Vafidis o oliwie z oliwek - cz I

-
Zasady przygotowywania najlepszej kawy

-
Sztuka Wędzenia cz. III



Akademia papai

Kulinarne słabości Marszałka Józefa Piłsudskiego Historia Święta Niepodległości


Józef Piłsudski
nie przykładał do spożywanych posiłku żadnej wagi. Jadł i pił bardzo nieuważnie, czego dowód jeszcze dziś, stanowią pozostałe po nim mundury. Józef Piłsudski przede wszystkim pił duże ilości herbaty. Do herbatki zawsze lubił przekąsić coś słodkiego, toteż jednym z jego ulubionych miejsc Marszałka, w niezbyt skądinąd lubianej przez niego Warszawie, była cukiernia Lourse’a w Hotelu Europejskim. Często wymykał się do niej, bez wiedzy ochrony, na lody z córkami.
W domu Marszałka nie było innej służby oprócz wiernej i zaufanej kucharki Adelci Heybutowicz, pochodzącej spod Zułowa, i ordynansa. Wygalowani lokaje, których wielu ludzi widywało na oficjalnych przyjęciach, nie pełnili służby w prywatnej części pałacu. Stanowili oni dekorację dla reprezentacji. Rodzina Marszałka ani ich nie potrzebowała, ani nie używała. Podobnie jak żona każdego oficera Jemu podległego, posługiwała się pani Marszałkowa jedynie kucharką i ordynansem. Adelcia gotowała, ordynans podawał do stołu i już.
Miałem zaszczyt niejednokrotnie jeść obiad lub kolację z Marszałkiem Piłsudskim, ale nigdy nie mogłem oprzeć się wzruszeniu, patrząc na skromność, prostotę i naturalność tej wielkiej rodziny. Władza tak łatwo idąca do głowy, tak łatwo wypaczająca charaktery — nic w tych murach belwederskich nie zdołała wskórać – wspomina Mieczysław Lepecki adiutant Marszałka.
Obiady i kolacje jadał Marszałek Piłsudski zawsze razem z rodziną, śniadania — podobnie jak w Giszu — w łóżku, a herbatę podwieczorkową i „północną" w swoim gabinecie, zwanym pokojem Narożnym.
Wielkimi zdarzeniami dla Belwederu bywały tzw. „herbatki". Przyjęcia te, urządzane zawsze w środy, najczęściej raz na miesiąc, a w praktyce 5 do 6 razy do roku, urządzała przygotowywała osobiście pani Marszałkowa (przy pomocy panny porucznika Wandy Gertzówny, urzędniczki samodzielnego referatu personalnego). Najwięcej pracy było naturalnie przy przygotowaniu zimnego bufetu, który to kłopot wobec szczupłości służby spadał całkowicie na panią Marszałkową.(...) Gości przychodziło zwykle około trzystu. Pan Marszałek nie bywał na wszystkich „herbatkach", ale przeważnie jednak przychodził. Otaczał Go zawsze tłum ludzi, a szczególnie tłum pań, które, niekiedy nawet dość bezceremonialnie, pchały się, aby tylko być bliżej Jego osoby. Z reguły Marszałek wtedy dużo rozmawiał, żartował, był wesoły. „Herbatka" trwała około dwóch godzin, po czym goście rozchodzili się. Marszałkowa zwykle zapraszała wówczas nas, adiutantów na kolację, którą jedliśmy razem z pp. Marszałkostwem i Ich rodziną. Córki, naturalnie, jadły razem z nami, ale w „herbatkach" udziału nie brały. Były jeszcze na to za młode. Jedynie te rzadkie „herbatki" wprowadzały do cichego i poważnego Belwederu gwar i życie. Jedynie tylko przez krótkie chwile ich trwania przybierał na siebie szatę inną od szaty codziennej. Wraz z wyjściem ostatniego gościa zagłębiał się stary pałac na nowo w melancholijną zadumę i pogrążał w ciszy.


HISTORIA ŚWIĘTA NIEPODLEGOŚCI
W 1918 r. po 123 latach zaborów państwo polskie odrodziło się i wybiło na niepodległość.
Jesienią 1918 r. dobiegała końca I wojna światowa, która przyniosła klęskę wszystkim trzem zaborcom. Rosja pogrążyła się w zamęcie rewolucji i wojnie domowej, wielonarodowa monarchia austro-węgierska rozpadała się i chyliła ku upadkowi, a Niemcy uginały się pod naporem wojsk Ententy. Dla Polaków była to niepowtarzalna szansa, aby móc odzyskać utracony byt państwowy. Widząc klęskę zaborców, Polacy zaczęli przejmować władzę wojskową i cywilną tworząc zręby przyszłego państwa.
W dniu 28 października 1918 roku w Krakowie powstała Polska Komisja Likwidacyjna, która zaczęła przejmować władzę z rąk Austriaków na terenie Galicji i Śląska Cieszyńskiego. Przypieczętowaniem jej dzieła było w kilka dni później rozbrojenie załogi austriackiej przez członków konspiracyjnej Polskiej Organizacji Wojskowej oraz legionistów i młodzież.
W dniu 1 listopada 1918 r. we Lwowie wybuchły walki polskiej ludności z Ukraińcami, którzy proklamowali powstanie Zachodnio-Ukraińskiej Republiki Ludowej.
W nocy z 6 na 7 listopada powstał w Lublinie Tymczasowy Rząd Ludowy Republiki Polskiej pod kierownictwem Ignacego Daszyńskiego, w którego skład weszli przedstawiciele PPS, PPSD i PSL „Wyzwolenie”. Równocześnie podległe rządowi oddziały przystąpiły do rozbrajania wojsk okupacyjnych na Lubelszczyźnie i Kielecczyźnie. W tym właśnie czasie powrócił do kraju Józef Piłsudski, więziony od lipca 1917 roku przez Niemców.
W dniu 10 listopada 1918 roku przybył on do Warszawy. Jego przyjazd wywołał entuzjazm ludność stolicy i masowe rozbrajanie okupantów na terenie całej Kongresówki.
W dniu 11 listopada Rada Regencyjna przekazała Józefowi Piłsudskiemu Naczelne Dowództwo nad formującym się Wojskiem Polskim, a trzy dni później przekazała mu całą władzę cywilną. Dzień wcześniej podporządkował mu się również Tymczasowy Rząd Ludowy Republiki Polskiej w Lublinie. Józef Piłsudski powołał nowy centralny rząd, który w dniu 21 listopada wydał manifest zapowiadający reformę rolną i nacjonalizację niektórych gałęzi przemysłu, uzależniając jednak ich przeprowadzenie od postanowień przyszłego Sejmu Ustawodawczego. Jednocześnie Józef Piłsudski wprowadził bardzo korzystne dla robotników warunki pracy i zapowiedział wybory parlamentarne.
W dniu 22 listopada Józef Piłsudski ogłosił się Naczelnikiem Państwa i razem z premierem podpisał dekret o tymczasowych władzach Republiki Polskiej. O utrwalenie i utrzymanie dopiero co odzyskanej niepodległości przyszło narodowi polskiemu toczyć krwawe boje.
W dniu 27 grudnia 1918 r. wybuchło powstanie wielkopolskie, które przywróciło Wielkopolskę do macierzy. W Galicji Wschodniej trwały zacięte walki z Ukraińcami, a na wschodnich kresach Polski oddziały samoobrony walczyły z bolszewikami. Ponadto trzeba było trzech powstań śląskich, by część Górnego Śląska znalazła się w granicach Polski. Przypieczętowaniem dzieła odrodzenia Rzeczypospolitej była Bitwa Warszawska, w której naród polski obronił odzyskaną niepodległość.
Dzień 11 listopada, w którym Józef Piłsudski przejął władzę, dla uczczenia powstania suwerennego ośrodka władzy odrodzonej Polski, został w 1937 roku oficjalnie ogłoszony świętem narodowym. Jednak dzień ten był już od 1919 roku obchodzony jako Święto Niepodległości. Od tego czasu jest jednym z najważniejszych świąt obchodzonych przez Polaków w kraju i zagranicą. Po II wojnie światowej władze Polski Ludowej usunęły Święto Niepodległości z kalendarza, ale nie z serc Polaków. Środowiska niepodległościowe nadal obchodziły kolejne rocznice 11 listopada 1918 roku. Dopiero w 1989 roku Sejm IX Kadencji przywrócił narodowi to święto.

Źródło: M.Lepecki, Pamiętnik adiutanta Marszałka Piłsudskiego, Warszawa 1987, s.77-83.
www.wojsko-polskie.pl
11.11.2009


  dodaj swój komentarz 


obecnie nie zgłoszono żadnego komentarza




Skontaktuj się z nami  Informacje prasowe  Newsletter 
© Copyright papaja.pl 2001-2010. Wszystkie prawa zastrzeżone.