< WRÓĆ DO Wydarzyło się

Przyszłość kuchni narodowej czyli szansa dla młodych ze wsparciem mistrzów

Wydarzyło się2019-01-03

Jaki kierunek wybiorą młodzi kucharze ?

 
Jaka będzie przyszłość polskiej kuchni? Zwłaszcza Wielkiej Kuchni! Czy stanie się bardziej tradycyjna, naturalna i ekologiczna? Czy bardziej nowoczesna, czy może tylko zwiększy się stosowanie nowoczesnych urządzeń? I ważne pytanie: kto będzie otwierał drzwi do tej wymarzonej Wielkiej Kuchni? Kto rozpisze role tradycji kulinarnej?
 
Z dużą dozą prawdopodobieństwa, można powiedzieć, że przyszłość określą młodzi kucharze, dzisiejsi uczniowie wspieranie przez ich mistrzów. Pokazują to przykłady m.in. takich wydarzeń, w których młodzi  kucharze zdobywają medale na Olimpiadach Kulinarnych w Erfurcie, Luksemburgu, laury zdobyte na Europejskich Konkursach Kulinarnych -  chociażby podczas EKOGALI – Międzynarodowych Targów Produktów i Żywności Wysokiej Jakości w Jasionce, czy podczas konkursu pn. Młody Kreator Sztuki Kulinarnej w Poznaniu.

Tylko, czy szkoły gastronomiczne ( a także gospodarcze i  rolnicze  z takim kierunkiem )  mają wystarczający potencjał, aby stać się kuźnią młodych talentów?  Nie każdy ma szczęście uczyć się w  Zespole  Szkół Gospodarczych w Rzeszowie pod opiekuńczymi  skrzydłami  Beaty Łuki – kierowniczki pracowni gastronomicznej. Czy np. wziąć udział w  warsztatach popularnego szefa kuchni Roberta Sowy ujęte w konkursie Kulinarny Talent.

Wielu obserwatorów pokłada wielkie nadzieje w działaniach zasiedziałego nad Wisłą Dominikańczyka Carlosa Gonzaleza Tejery, który od 15 lat uczy młodych kuchcików. To wielce aktywny działacz  Stowarzyszenia „Polska Ekologia" , znany promotor, wieloletni popularyzator sztuki kulinarnej i żywności wysokiej jakości, wreszcie smakosz,  przekazujący praktyczną wiedzę młodemu pokoleniu.
 
Wspierany - podkreślmy pro publico bono - przez także należącą do ww.  Stowarzyszenia firmę Stalgast,  jeździ jako visiting lecturer do szkół  o profilu gastronomicznym i pokazuje np. jak można stosować  metodę Sous Vide i uczy jak obsługiwać  przenośny cyrkulator. Wiele szkół  z powodu trudności ze względów finansowych  nie ma szans na zapoznanie uczniów z  nowymi  technikami  obróbki mięsa i ryb, a często nawet z umiejętnością filetowania ryb.
 
Po prostu - mięso i ryby są drogie.
Na wagę złota jest więc światły opiekun i mistrz, który poprowadzi młodego człowieka po ścieżkach praktycznej nauki zawodu. Wówczas droga do kariery staje się łatwiejsza. Ktoś np. musi kuchcikowi podpowiedzieć: „Samo świadectwo szkolne  to za mało, a gdy jedziesz na praktyki to musisz mieć swoje noże, swój strój kucharski”. I także to zadanie wziął na siebie mentor Carlos  Gonzalez Tejera. Co więcej, umożliwia kupno po cenach fabrycznych tych atrybutów, które pomagają młodemu człowiekowi w lepszym starcie i postawią go w dużo lepszym świetle.

Użyte tu określenie „mentor” należy czytać „mistrz obdarzony pasją tworzenia”. Dobrym przykładem jest właśnie mistrz Carlos, a jego dokonaniami można wypełnić kilka życiorysów. Był autorem i szefem konkursów „Złota Chochla” i „Srebrna Patelnia”. Jest założycielem Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Szefów Kuchni i Cukierni, Polskiej Akademii Gastronomicznej oraz Fundacji Promocji Polskiej Żywności.

Posiada szeroką wiedzę z zakresu gastronomii, sprzętu i technologii gastronomicznej, zasad BHP, HACCP oraz aktualnych trendów w sztuce kulinarnej i zdrowego żywienia. Ma także duże doświadczenie pedagogiczne w pracy z uczniami szkół gastronomicznych na terenie całej Polski już od 2000 r. do chwili obecnej.

Pod patronatem firmy Stalgast przygotował i zrealizował projekt „Uczniowie znajdują swoich mistrzów”,  umożliwiający uczniom z małych miejscowości przeprowadzenie praktyk i stażów gastronomicznych w renomowanych lokalach i pod opieką takich mistrzów jak Wojciech Modest Amaro, Karol Okrasa – hotel Bristol, Andrzej Bryk – hotel Marriott.

Został odznaczony nagrodą im. Stanisława Wokulskiego przyznawaną przez Warszawską Radę Gospodarczą za wybitny wkład w rozwój gastronomii warszawskiej oraz popularyzację sztuki kulinarnej w 1995 r., a w 2012 r. otrzymał nagrodę „Bociana Białego” przyznaną przez Ogólnopolskie Stowarzyszenie Przetwórców i Producentów Produktów Ekologicznych „Polska Ekologia” za wkład w rozwój i propagowanie Polskiej Ekologii. Ponownie nagrodę „Bociana Białego” otrzymał w 2016 r. Jednak najważniejszą  i to Multi Nagrodą jest wdzięczność młodych ( a dziś  po części już nieco starszych ) za pokazanie drogi do kariery.

Wracając do wątku szkół i szukając budujących przykładów warto przypomnieć otwierający drzwi do kariery konkurs kulinarny na targach Natura Food w Łodzi pn. „Chwyć byka za rogi”,  zorganizowany przez Stowarzyszenie „Polska Ekologia”, a  inicjatorem i koordynatorem był  ww. działacz tej organizacji. I właśnie celem było rozbudzenie pomysłowości i kreatywności uczniów szkół gastronomicznych i rolniczych, a także wpajanie ducha współpracy w grupie. Zdobywczyni pierwszego miejsca Sandra Wdowiak z Zespołu Szkół Centrum Kształcenia Rolniczego w Widzewie, została wkrótce finalistką wspomnianych  warsztatów „Kulinarny Talent”. W historii chwytania byka za rogi zapisał się też Tomasz Pietrzak z Zespołu Szkół Rolniczego Centrum Kształcenia Ustawicznego w Wojsławicach. Te nazwiska jeszcze się pojawią. Tak jak nazwa  Zespołu Szkół Centrum Kształcenia Rolniczego: z Nowosielec, która bierze udział w targach i takich współzawodnictwa jak Ogólnopolski Międzyszkolny Konkurs Kulinarnego „Smaki Wsi” w Karolewie. Drużyna z Nowosielec zdobyła „Srebrną Patelnię” za przygotowanie sanockiej zalewajki.

Dodajmy, że szkoła w Nowosielcach z powodzeniem realizuje wyjazdy na zagraniczne praktyki uczniowskie do Irlandii i szkoleniowe dla kadry urządzane w  Niemczech pod nazwą  „Erasmus +” ze środków PO WER  („Power”) w ramach staży zagranicznych dla uczniów i absolwentów szkół zawodowych oraz mobilności kadry kształcenia zawodowego. Nazwa długa, ale warta spopularyzowania i pomocna dla innych  jako wskazówka do szerokiego wykorzystywania.

Szkoły kształcące młodych kucharzy to z pewnością kuźnie talentów. Ale nie wszystkie i nie od razu. Te najlepsze mozolnym budowaniem pozycji wypływają na szersze wody, także na międzynarodowe. Potrafią wystarać się o granty, o udział w zagranicznych praktykach, lub targach żywności – krajowych i zagranicznych. Dokładają starań do nauczania języków obcych. Wreszcie przyciągają  takie osobowości jak wspomniany Carlos Gonzalez Tejera.
Wiele zależy od inwencji kadry, która też musi być aktywna. I nie ma tu reguły, że lokalizacja warunkuje powodzenie. Pojawiają się nurty czy fale wznoszące w rodzaju  wyżej wymienionych zawodów kulinarnych, czy takie przedsięwzięcia jak chociażby konkurs „Mini Chef Cook - Tradycyjne smaki podkarpackiej kuchni – Zupy na chłopskim stole”. Konkurs polegał na przygotowaniu w czasie 1 godziny typowej regionalnej potrawy z lokalnych surowców. Organizacji podjął się wspomniany już Zespół Szkół w Nowosielcach i Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa – oddział rzeszowski. I co ciekawe, startowały drużyny z okolicznych szkół podstawowych (!).

Na stołach pojawiła się bieszczadzka zalewajka na maślance (pierwsze miejsce), krupnik na żeberkach, staropolski żurek z borowikami.
Znawcy podkreślają, że dziedzictwo kulinarne to suma kuchni regionalnych i szkoły gastronomiczne znakomicie wypełniają zadanie umacniania tej cząstki kultury. Zwłaszcza te aktywne.
=================================================================== 
Naczelnym zadaniem Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Przetwórców i Producentów Produktów Ekologicznych „Polska Ekologia” jest otwieranie drzwi, a mówiąc wprost otwieranie  umysłów, pokazywanie  sensu bardziej świadomego  odżywiania się,  potrzeby  wybierania żywności  ekologicznej jedzenia wysokiej jakości i jego dobroczynnym wpływie  na zdrowie.
 Przez 12 lat istnienia krok po kroku  ekologiczna organizacja zdołała przeprowadzić setki warsztatów kulinarnych, spotkań konsumenckich i wystąpień na imprezach targowych  międzynarodowych i krajowych. Wszystko wskazuje na to, że z dobrym skutkiem, albowiem rośnie fala zainteresowania żywnością ekologiczną.
Polacy coraz bardziej cenią żywność: naturalną, świeżą, z pewnego źródła, z certyfikatem i dobrej marki – to wynik badania zrealizowanego przez Ośrodek Ewaluacji, zatytułowanego „Kogo nęci zdrowie jedzenie”. Jeśli na certyfikowaną żywność zwraca uwagę już 34% Polaków (a inne badania to potwierdzają), to w pewnej części jest to zasługa Stowarzyszenia „Polska Ekologia”.  Prognozy też są obiecujące, gdyż jak wykazują to analizy BGŻ BNP Paribas, zmiany na rynku żywności będą możliwe dzięki przemianie pokoleniowej. Młodzi ludzie stawiają na ekologię i wysoką jakość produktów. Olbrzymie znaczenie ma tu  Internet i media społecznościowe, a także działania społeczności lokalnych.
Stowarzyszenie „Polska Ekologia” skupia osoby i firmy zajmujące się produkcją żywności z surowców ekologicznych certyfikowanych (!). Ideą naczelną Stowarzyszenia jest reprezentowanie całej branży żywności ekologicznej, przy aktywnej pracy na rzecz rozwoju EKO rynku i edukowania społeczeństwa. Starania  Zarządu tej organizacji  przynoszą też efekty dzięki motywowaniu  i aktywowaniu ekologicznych rolników i przetwórców produktów ekologicznych. A to wzmacnia   tworzenie   innowacyjnych ofert.   
 

Prezesem tej organizacji jest Paweł Krajmas, doświadczony i dyplomowany arcymistrz masarstwa, autorytet w zakresie produkcji żywności ekologicznej, nagradzany i znany społecznik na Podkarpaciu.

O żywotne sprawy Stowarzyszenia od początku jego istnienia dba Jolanta Lyska, dyrektor generalny, dobry duch całego ugrupowania.

Ekologiczne metody produkcji żywności przyczyniają się do ochrony zdrowia społeczeństwa, pozwalają zachować bioróżnorodność środowiska, zgodnie z hasłem: Euroliść symbolem najwyższej jakości produktu.
 
Bohdan Juchniewicz odp. za PR w Stowarzyszeniu "Polska Ekologia"

 

KOMENTARZE
DODAJ KOMENTARZ

Komentarz:

Podpis:

E-mail:

WYŚLIJ

< WRÓĆ DO Wydarzyło się
© Copyright papaja.pl 2001-2019. Wszystkie prawa zastrzeżone.